2 czerwca 2013

Bejbi blues

Cześć!
Wróciłam dzisiaj około 10 do domu. Było ciekawie, ale o tym napisze we worek ( prawdopodobnie). Jak już dostanę zdjęcia od koleżanki, to dowiecie się jak wyglądają lednickie zjazdy. Dzisiaj odpoczywałam i będę odpoczywała.
Mixoteka
Bejbi Blues
Chciałam na to iść do kina, ale nie mogłam zorganizować się z koleżankami. Niedawno obejrzałam to w internecie. Jakie jest moje zdanie o tym filmie? Zapraszam do przeczytania!
Gatunek: Dramat
Produkcja:  Polska, premiera 2012
Reżyser: Katarzyna Rosłaniec
Głowni bohaterowie:
Natalia - Magdalena Berus
Kuba - Nikodem Rozbicki
Natalia i Kuba są nieodpowiedzialnymi rodzicami małego Antosia. Dziewczyna uważa się za trendseterkę, a dziecko jest modnym dodatkiem i "czymś"  do kochania. Problem zaczyna się, gdy Natalię opuszcza matka, chłopak i zaczyna doskwierać jej brak pieniędzy.

Trudno jest oceniać dramaty, albo coś, co miało nimi być. Każdy ma inne uczucia, inaczej reaguje na pewne sytuacje i to, co tu napiszę to zupełnie subiektywna ocena. Sam historia mogła być przyczyną do powstania dobrego filmu. Nieletnich matek jest coraz więcej i "Bejbi blues" powinien pokazać sytuację w jakiej znajdują się niektóre z nich. Oczekiwałam od tego filmu wiele, ale się trochę przeliczyłam. Całość obejrzałam   w skupieniu, a mimo to film nie wywołał u mnie zbyt wielu emocji. Głównie zastanawiałam się nad głupotą Natalii i totalną nieodpowiedzialnością jej jak i babci Antosia, matki dziewczyny.Końcówka zaskakuje, ale nakręcono ją bardzo żałośnie i nie spowodowała w mojej dusze wielkiego "bam!". Bohaterzy to głownie ludzie nastawieni na zabawę. Wydaje mi się, że scenariusz nie określił zbyt jasno charakteru na przykład Kuby. Niby ojciec, ale w filmie był i ślad w pamięci po nim nie pozostał. Moje serce urzekł natomiast Antoś, którego grali Mikołaj i Dominik Łubek. Te dzieciaki były tak świetnie, że jak tylko pojawiały się na ekranie to piszczałam z zachwytu. Gratuluję jednak aktorom, bo są to debiutanci, którzy zostali rzuceni na dosyć głęboką wodę.
Ogólnie film to dobry pomysł, słabe wykonanie ( nagrania" z ręki" - brr!) i ciekawe, ale słabo zrealizowane zakończenie.
Ocena: 4/10
Nie napisze, ze warto obejrzeć, bo co do tego to nie jestem przekonana. Nie polecam, ale i nie zniechęcam. Sami zdecydujcie, czy odpowiada waszym zainteresowaniom kinowym.
Co uważacie za skrajną nieodpowiedzialność?
Dziękuję za wszystkie życzenia udanego wyjazdu. Miło czyta się tak sympatyczne komentarze. I jeszcze pytanie: obchodziliście dzień dziecka?
Udanego tygodnia!

33 komentarze:

  1. Ale durna dziewczyna. Ale chyba sobie ściągnę, nie żebym lubiła takie filmy, ale mamy noc filmową w szkole i nie mamy co oglądać. (:

    fashionbyvera.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, do szkoły to się chyba nie nadaje ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. jak dla mnie to film był strasznym rozczarowaniem, spodziewałam się czegoś lepszego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja też. Dlatego ciesze się, że nie wydałam 15 zł. na kino. ^^

      Usuń
  4. Czytałam kilka recenzji tego filmu, na jednym blogu dziewczyna napisała zakończenie, więc u mnie nie będzie wielkiego zaskoczenia co do końcówki. Jeszcze nie obejrzałam, ale się przymierzam, gdy tylko znajde troche więcej czasu. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam na tym w kinie.
    Historia ciekawa, produkcja bardzo nowoczesna.
    Ale moim zdaniem zakończenie, które powinno być brawurowe, położyło ten film, tę historię i uczyniło ją przerysowaną, nierealną, po prostu głupią. :) Ale każdy film obejrzeć warto, wzbogaca o nowe doświadczenia, wrażenia. :)
    Dzień Dziecka... tak oficjalnie to nie obchodziłam, ale byłam w kinie oraz wpadło mi trochę kaski do kieszeni. :P
    Czekam na relację z wyjazdu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja byłam pewna, że będzie to super film. A jednak okazało się inaczej. Historia jest oparta na autentycznych faktach. Ale sam film praktycznie skupia się na jednym temacie. I jakoś mi się nie podobał.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oglądałam to właśnie wczoraj i w pełni się zgadzam z twoją recenzją.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję! :D Też uważam, że bunt to bardzo fajny, sensowny, ciekawy i wartościowy temat. :P
    Jak jest co skomentować, to śmiało to robię! Podobno wredni ludzie mają gadane xd

    OdpowiedzUsuń
  9. Dlatego tak dobrze idzie Ci blogowanie. :)
    U mnie to wygadanie to zależy od sytuacji i ludzi, bo czasem jestem tak onieśmielona, że sama sobie się dziwię... :D
    Udanego tygodnia! :P

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam oglądać ale skoro odradzasz to się jeszcze zastanowię ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam z angielskiego kilka kartek do nauki. Damy rade, trzymam kciuku za Ciebie na matmie. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oglądałam to ii też stwierdzam, że nie był za ciekawy. :P Zero emocji czy jakiegoś zainteresowania tym filmem. Pozdrawiam. ;)

    duchaa99.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. ja bardzo lubię ten film , napewno czegoś uczy !!
    http://mikilove47582.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie obejrzałam do końca... Nudził, wiem, że to dramat... ale nie zainteresował mnie. Wręcz drażnił...

    OdpowiedzUsuń
  15. Co do dnia dziecka to byłam z rodzinką na wielkich gofrach ^^ a filmu nie oglądałam i obejrzeć nie mam zamiaru..

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę, że mamy podobną opinię na temat tego filmu. Galerianki były całkiem, całkiem. To niestety skomercjalizowane dzieło nastawione na zarobek pod kontrowersyjnym tytułem...

    OdpowiedzUsuń
  17. Mój dzień dziecka był na uczelni, na zajęciach ale... zajęcia miały trwać od 10 do 17:30 i to jeszcze z jednego przedmiotu. Na szczęście skończyły się przed 14:00 i pani dr, przyniosła nam cukierki :D
    pozdrawiam.

    ps. o filmie różne opinie słyszałam, ale nie oglądałam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też się z koleżankami wybierałam ale nie wyszło. .ale jak kiedys będzie okazja to obejrze

    OdpowiedzUsuń
  19. ohh bardzo dziękuję:> i przy okazji zapraszam do obserwowanych :))
    aa mi się film bardzo podobał. ;> ale patrzałam już baardzo pod kątem psychologicznym bo strasznie mnie to jara :)

    OdpowiedzUsuń
  20. w takim razie oszczedze sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zaintrygował mnie Twój wystrój bloga. Dlaczego akurat krzyże, brązowe krzyże?
    Aby móc wypowiedzieć się na temat filmu, musiałabym go obejrzeć. Jak na razie nie mam na to czasu, ale mimo wszystko go obejrzę, choć słyszałam wiele negatywnych opinii na jego temat. Aczkolwiek gusta są różne.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie oglądałam tego filmu, ale wciąż się zabieram za to i może gdy już będą wakacje znajdę trochę czasu i się z nim zapoznam :) Swoją drogą ciekawy wygląd.. tylko trochę kiepsko się czyta tekst, nie wiem czy to zamiar celowy, czy coś się stało z szablonem? :)

    OdpowiedzUsuń
  23. w sumie to nie masz czego żałować nie idąc do kina na ten film :x i mogę chyba nawet powiedzieć, że bejbi blues był jednym z najgorszych filmów jakie widziałam no ale to moje zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. filmu nie widziałam, jakoś mnie nie zaciekawił..

    i co stało się z twoim wyglądem? chyba, że tylko ja tak to widzę...

    OdpowiedzUsuń
  25. oglądałam go przed wczoraj ...beznadziejny .

    OdpowiedzUsuń
  26. ja nie lubie polskich filmow;D

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny post! Śliczna jesteś :)

    Chcę ci przekazać, że nominowałam Cię do Liebster Blog :)
    Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej wejdź na mojego bloga ;p
    http://mrs-margaretblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Wg mnie temat filmu ciekawy, ale niestety kiepsko ujęty (chociaż trzeba przyznać, że zakończenie świetne) i nie za dobrze wykonany

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie lubię polskich filmów, bo choć często poruszają ciekawą i wartą pokazania tematykę, same jednak zrobione są nieudolnie, przez co przekaz bardzo traci na wartości. Nasi nie powinni brać się za takie tematy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy wartościowy komentarz!♥ Proszę o niespamowanie. Zapraszam do obserwacji, koniecznie o niej poinformuj! Z chęcią się odwdzięczę.