1 kwietnia 2013

Prima aprilis

Hej!
Święta na pewno mijają Wam w przyjemnej atmosferze, mimo że za oknem znowu spadł śnieg. U mnie jest go mnóstwo- niestety. Dzisiaj jest prima aprilis i lany poniedziałek. Celebrujecie tradycję polewania? Moją rodzinę skutecznie odstraszyła pogoda i w tym roku nie ma dyngusa. Co do prima aprilis to już dwa razy nabrałam siostrę- ona chyba nigdy się nie nauczy :) I właśnie o tych żartach będzie w dzisiejszej notce.
~~~*~~~
 Żarty żartami, ale...
Trzeba uważać co się mówi. Musimy wiedzieć, na ile możemy sobie pozwolić z dowcipami. Niektóre osoby nie lubią tego święta i powinniśmy to uszanować. Nie zmuszajmy ich do dowcipkowania, jeżeli tego nie chcą. Jeżeli im się to nie podoba, na pewno stanowczo Ci to powiedzą. Warto również pamiętać, że nie wszystkie żarty są stosowne. Nie powinno żartować się na temat czyjejś śmierci lub choroby. Ktoś może to wziąć na serio, a przecież nie chcemy nikogo urazić. Warto dobrać żart do charakteru danej osoby, jej wieku i naszych relacji. Inaczej bowiem będziemy żartować z siostrą/ bratem, a inaczej z babcią. Nie warto swoimi dowcipami kogokolwiek obrażać i  upokarzać. Nie staje się to wcale zabawne, a może ranić zainteresowanego. Potrzeba tego dnia dobrego smaku. Jeżeli kogoś już nabraliśmy, to wyjaśnijmy mu, że to żart- nie fajnie jest wierzyć w coś nieprawdziwego. A co jeżeli myt padliśmy ofiarą dowcipnisia? Traktujmy to z przymrużeniem oka. Takie święto może nas nauczyć śmiechu i dystansu do siebie. Nie warto się obrażać- trochę luzu. Jeżeli jednak dowcip nie był zabawny,  zranił twoje uczucia- powiedz to i odmów dalszego udziału w prima aprilis.
To garstka rad na ten śmieszny dzień w roku. Ja prima aprilis obchodzę od przedszkola.Tam śmiesznym żartem było " Popatrz! Bocian leci." Cała klasa potrafiła powtarzać to do znudzenia, a i tak bawiło. Pamiętam ten pierwszy, szkolny 1 kwietnia- było słonecznie i bardzo zabawnie. I tak do tej pory robię niegroźne dowcipy rodzeństwu czy rodzicom. Wszytko jednak według zasad opisanych powyżej.
A Wy jak spędzacie dzisiejszy dzień? Robicie komuś żarty, a może ganiacie się z konewkami? Pamiętacie najlepszy dowcip jaki zrobiliście lub zrobiono Wam?
~~~*~~~
Dzisiaj zaczynamy nowy miesiąc. Jutro napiszę Wam o moim postanowieniu na kwiecień.
Dziękuję za wszystkie komentarze- I love <3

Życzę Wam zabawnego dnia!

26 komentarzy:

  1. bardzo ciekawy post . Ja jakoś nie leje się woda. Normalnie gdy jesten na święta w Polsce u siostry to lany poniedziałek jest naprawdę bardzo makry. Ale tego roku nie ma mnie w Polsce po za tym pogoda by nie pozwalała ; (

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, bardzo mądre rady.Niektórzy nie znają umiaru.
    Lany poniedziałek w tym roku niestety nie udany :/

    life-natka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie lubię głupich żartów, więc też nie robię kawałów innym.
    A co do lania wodą... moi rodzice chyba w tym roku odpuścili. Ale za to zostałam oblana przez zakonnika po mszy. Najśmieszniejsze, że był ubrany w szlafrok i czepek kąpielowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakonnki w szlafroku i czepku? To musiał być widok! xDD

      Usuń
  4. Oj tak.. mokrzy byli wszyscy. prócz mnie^^ nie am to jak nabieranie młodszej siostry^^ Tez to lubię. Ale głupie żarty nie są już takie fajne.
    Pozdrawiam serdecznie^^



    Miska
    http://misiayou97.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tam nie obchodze tych 'świąt' ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo też pamiętam przedszkolne żarty 'bocian leci' :D

    OdpowiedzUsuń
  7. tak juz obserwuje :)



    http://chilloutandawesome.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za żartami tego dnia, bo dla kogoś coś może wydawać się śmieszne, ale dotyczyć poważnej sprawy dla mnie. Niestety jakoś nie bawią mnie różnego rodzaju żarty tego dnia, typu masz brudne spodnie itp. chyba nie mam zbyt dobrego poczucia humoru.. jak byłam mała to jakoś bardziej obchodziłam lany poniedziałek, teraz już podchodzę do tego nie za bardzo na poważnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie to najgorszy dzien w moim życiu. Proma aprilis, tak? Mnie to kompletnie nie bawi. Zamiast cieszyć się z prezentów, siedzę przy łóżku szpitalnym. A do tego wczoraj spadł na mnie blad, który wisiał na ścianie i mam zawiniętą lewą rękę, czyli zostało mi tylko powieszenie się. Przepraszam, że tak zanudzam, cudowny blog, naprawdę fajny! (:
    monika-melody.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej. To faktycznie nie wesoło :/ Szybko wracaj do zdrowia!

      Usuń
  10. Ja już obserwuję, teraz ty! :)
    nats-naats.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja się zawsze nabieram na głupie żarty xDD

    OdpowiedzUsuń
  12. ja nie lubię robić sobie na wzajem kawałów w prima aprilis. a co do lania wodą to to samo - dla mnie to dość głupia tradycja.

    OdpowiedzUsuń
  13. Lany poniedziałek- praktycznie zawsze chłodny, zimny i ponury. Więc jak już Cię zleją to masz dosłownie przechlapane! ;) A z prima aprilis u mnie jest tak, że albo obiecuję sobie, że w nic nie uwierzę, a i tak się nabieram, albo nie wierzę komuś za Chiny, chociaż mówi szczerą prawdę. ;)
    Cenne rady- żartować z klasą też trzeba umieć! :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawy post :D Ja dzisiaj byłam przykładem totalnej ofiary losu. Nie dość ze dwa razy zostałam tak oblana wodą (przez siostrzeńca i szwagra), że musiałam się dwa razy przebierać i wycierać pokój, to na dodatek mój przyjaciel zrobił mi taki dowcip, że mam go ochotę rozszarpać :D

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. w tym roku zrezygnowałam z obchodzenia tradycji lanego poniedziałku;d
    brrr za zimno;]
    http://isabellfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja w sumie jakoś nie miałam chęci nikogo wkręcać :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny blog, dużo ciekawych wpisów :)

    czekam na rewanż :3 ~ http://www.fun-loverr.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. czekam na kolejny post :D
    http://mikilove47582.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też nie obchodziłam dzisiaj lanego poniedziałku ^^.Bardzo mądrze to napisałaś i popieram cię :).Sama mam traume z dzieciństwa gdy okłamali mnie że siedzi na mnie pająk a był on sztuczny. Jednakże nie było mi do śmiechu gdyż panicznie boję się pająków. Wtedy zaczełam ryczeć i nie odzywałam się do nikogo.Od tamtej pory praktycznie nie obchodzę prima aprilis.

    Jak chcesz to wbij do mnie :):
    http://bezsennaaaa-magias.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. dzisiaj zignorowałam i Prima Aprilis i Lany Poniedziałek. Nie wiem czemu.. ;) Nikogo nie oblałam, ani nikt mnie. Nikomu nie opowiedziałam, ani nie zrobiłam żadnego kawału, ale rady przydatne :)
    haha, najlepszy kawał był dzisiaj - byłam w Karpaczu, ale dzisiaj wróciłam. Właśnie wyjeżdżamy z miasta i patrzę się za siebie, a tam ktoś na tablicę z napisem KARPACZ przykleił niesamowicie realistyczną naklejkę z napisem ZAKOPANE :D
    niestety, dla obcokrajowców, czy kogoś mogło to nie być zabawne, a nawet wpędzić go w tarapaty..
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie udało mi się nikogo nabrać dzisiaj :C

    marr-marri.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy wartościowy komentarz!♥ Proszę o niespamowanie. Zapraszam do obserwacji, koniecznie o niej poinformuj! Z chęcią się odwdzięczę.